Załóż konto | Zaloguj

Remont / Budowa / Fachowcy w Inowrocławiu

Artystyczne Malowanie i Dekorowanie Wnętrz

Ogłoszenie archiwalne! Wygasło: Poniedziałek, 17 Marzec, 2014  12:50

Opis oferty:

Zdobnictwo wnętrz

Strojono wnętrz mieszkalne podczas świąt kościelnych i uroczystości rodzinnych. W izbach podziwiano wtedy zielone gałązki, słomiane ozdoby, zioła zdobione kolorową bibułą lub papierem. Wierzono, że przedmioty te zabezpieczały przed złem, nieszczęściem, przynosiły dostatek i zdrowie. Bogactwo wyposażenia zależało od sytuacji ekonomicznej. Często modyfikowano chaty, powiększano ich powierzchnie i likwidowano otwarte paleniska, co sprzyjało utrzymaniu czystości w izbach. Dzięki sprzedawaniu płodów rolnych i inwentarzowi nabywano modniejsze meble, droższe sprzęty, obrazy i figury. Często przyozdabiano je bibułkowymi kwiatami, ramkami, co sprzyjało zdobnictwu wnętrz. W piśmie „Wielkopolanin" (Stefański 1848) o Kujawach przeczytamy, że „u najbiedniejszych znajdziesz ściany tak jak łóżka stoją całkiem obrazami świętych Pańskich pokryte. Bogatsi mają wielkie obrazy mianowicie M.B. Częstochowską, ładnie oprawne i na kształt ołtarza ustawione... Kujawiacy lubią porządek i ochędóstwo, dlatego w izbach ich jest bardzo ładnie". Oskar Kolberg pisał, „że gospodarstwo i porządek domowy zajmuje Kujawiankom dużo czasu" i że w izbach „mnóstwo sprzętów, łóżko wysoko pierzynami usłane, skrzynie i szafy w jaskrawe kwiaty lub wzorzyste gałęzie pomalowane, w tych ostatnich talerze i miski rzędami poustawiane lub poprzyczepiane na haczyki, wreszcie na głównej ścianie porozwieszane obrazy świętych" (Kolberg 1867, cz. 1: 79-80). Łukasz Gołębiowski podkreślał, że podczas wesela był „dom w kwiaty ubrany, drużbowie w ręczniki, wstążki i bukiety strojni" (Gołębiewski, 1830), W drugiej połowie XIX wieku można było podziwiać naczynia fajansowe z dekoracją kwiatową, które stawiano na miśnikach. Przedmioty poświęcone sytuowano w określonych miejscach – świętych kątach. Ołtarzyk lokowano w alkierzu, który w XIX wieku zastępował stół, a w okresie międzywojennym komoda. Ołtarzyk nakrywano białą serwetą, składał się on z drewnianego lub metalowego krucyfiksu albo „osóbki”, czyli rzeźby Matki Boskiej Skępskiej. Na figurach wieszano różańce, medaliki i przykrywano szklanym kloszem. Obok nich stawiano bibułkowe bukiety zwane rózgami, świece w lichtarzach metalowych lub szklanych, kładziono modlitewniki, druki ulotne o treści religijnej oraz różne dewocjonalia przywożone z odpustów. Szczególną uwagę zwracały buteleczki na święconą wodę(z kolorowego szkła z reliefami kościółków czy cudownych wizerunków). Ołtarzyk znajdujący się na ścianie miał obraz z ramką ze sztucznych kwiatów. W okresie międzywojennym na ołtarzykach widniały figury Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia - gipsowe, metalowe lub porcelanowe. Spotykano też posążki: Serca Maryi, Serca Jezusa, św. Józefa, św. Antoniego i Matki Boskiej Skępskiej. Obok ołtarzyków wieszano barwne słomiane pająki, a przy futrynie kropielniczki z blachy lub gliny. Obrazy wiszące nad łóżkami przedstawiały Matkę Boską Częstochowską, Chrystusa Ukrzyżowanego, patronów(np. św. Agatę, której na Kujawach kojarzyła się z ochroną przed pożarem). Najbogatsi mieli obrazy malowane na papierze lub płótnie, bywały też „wysadzane" na desce, sklejce, blasze. Niedaleko obrazów religijnych wieszano plakiety odpustowe, wianki z ziół z oktawy Bożego Ciała. Za ramy wstawiano wielkanocne palmy. W czasie świąt we wnętrzu izby znajdowano: zielony tatarak, dożynkowe wieńce czy snopy nie młóconego zboża. Zielone choinki na początku XX wieku wieszano pod powałą jak podtaźniczki przybierając je ozdobami z bibuły, słomy oraz płodami lasów, sadów i pól. Zamiatano polepę glinianą i posypywano białym piaskiem, niekiedy tworząc wzór.

Od 1979 roku Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu organizuje, co dwa lata konkurs wystroju wnętrz i wzorów wysypanego piasku.

Malowane wnętrza

Wnętrza izb, ściany oraz powały w chatach bielono wapnem. Czasem dla ozdoby kładziono „packi" maczając szmatkę w niebieskiej farbce do prania. Niekiedy malowano ślaczek pod powałą. Miejsca, które często się brudziły przykrywano papierowymi makatkami, zdobiąc je. W okresie międzywojennym zdobiąc ściany używano gotowych szablonów lub stempli wycinanych z ziemniaka, marchwi, buraka czy cykorii. Wycinano proste wzory i maczając w farbce odciskano na ścianie. Te sposoby malowania ścian wyparł po ostatniej wojnie wałek malarski.

W Świątkowicach u Eleonory Adamskiej i Władysławy Włodarzewskiej po wojnie znaleziono malowane ręcznie na ścianach wzory kwiatowe i makatki z papieru z motywami zdobniczymi. Władysława Włodarzewska (1904-1992) to autorka ozdób, kwiatów, pająków, znająca miejscowe tradycje zdobnicze przekazane jej przez matkę, Mariannę Adamską. Już będąc małą dziewczynką malowała wzory szmatką nawiniętą na palec i maczaną w farbce. Później we własnym już mieszkaniu malowała śmiałe kompozycje kwiatowe okalające futryny drzwi, okien, obrazy i zdjęcia wieszane w ramach. Kompozycje ścienne oddzielała makatkami malowanymi na papierze. Włodarzewska malowała stosując gruby kontur, zestawiając czerwień z zielenią, żółcienie i kolory łamane. Obok kwiatów podziwiano w jej pracach zwierzęta i ludzi, strojne damy. Posiadała dom pełen malatur, sztucznych bibułkowych kwiatów, zdobionych pająków ze słomy i trzciny przyciągał wzrok miłośników tej twórczości. Adamska(1908) malowała delikatniej, używała cieńszych pędzli, budowała kompozycje wiotkie z falujących łodyg i drobnych kwiatków. Stosowała jaśniejsze kolory.

Malowany fajans

Nawiązując do "wzorów europejskich” także w fabrykach włocławskich stosowano takie techniki zdobienia fajansu jak: kalkomanię, światłocień, szablon, natryski, malowanie ręczne czy dekorację plastyczną. Ogromnym powodzeniem cieszyły się misy, talerze, kubki malowane ręcznie w duchu estetyki „dla ludu", z motywami chabrów, tulipanów, astrów i róż. Te ostatnie malowane szerokimi pociągnięciami pędzla z zastosowaniem soczystych barw nadały włocławskim fajansom cechy odrębności. Nie sposób połączyć motywów fajansowych ze sztuką ludową, gdyż ona nie była źródłem inspiracji malatur. Przykładem, że było odwrotnie, skrzynia kujawska ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Toruniu (nr inw. 3482) nawiązująca charakterem stylizacji róż do motywów starego fajansu. Problem „ludowości" fajansu pojawił się, gdy utworzony w 1950 roku Instytut Wzornictwa Przemysłowego(kierownictwo Wanda Telakowska) wyszedł z propozycją, by wykorzystać talenty robotnic z fabryki fajansu. Nadzór pełnił artysta plastyk Antoni Buszek. Ujawniły swoje zdolności malarki takie jak: Salomea Zajkowska, Helena Troszyńska, które osiągnęły indywidualny styl.

Sypanie piaskiem

Zwyczajem było wysypywanie drobnego piasku na polepie glinianej podczas świąt kościelnych. Stosowano archaiczne wzory nawiązujące do mitycznego „drzewka życia" czy kosmosu (symbole słońca, księżyca, gwiazd), które wypełniały piaskowe dywany. W wieku XIX na kompozycje z piasku miały wpływ dworskie kobierce i dywany, których wzornictwo inspirowało pracujące przy dworkach wiejskie kobiety. Przenoszono je na polepy chłopskich izb, a wiosną i latem także na podwórka oraz dróżki. Piasek musiał być biały, suchy i sypki. Najprostszym sposobem było sypanie z dłoni. Niekiedy wykorzystywano do tego butelkę, lejek, dzbanuszek z dzióbkiem czy kubeczek z dziurką.

W okresie międzywojennym w Świątkowicach młode dziewczęta sypiąc wzory na dróżkach próbowały przyciągać kawalerów. W Łagiewnikach pod Inowrocławiem po ostatniej wojnie odnotowano w domu Józefy Tarneckiej wzory o motywach geometrycznych: ósemkowate obramienia biegnące wzdłuż ścian izby wypełnione ślimacznicami lub kratownice. Sypano piaskiem do czasu, gdy w izbach były klepiska gliniane. W okresie międzywojennym wraz z upowszechnieniem podłóg drewnianych, wzory „rysowano" w kuchniach i sieniach. Motywy z piasku były roślinne i geometryczne, niekiedy wzbogacone o napisy czy sylwetki zwierząt. Wzory roślinno-kwiatowe wysypywane były przez kobiety znające kujawski haft (okolice Kowala, Włocławka, Radziejowa). Były to ukwiecone gałązki z róż, chabrów, słoneczników, bratków czy chryzantem. Niekiedy była to forma spirali z pojedynczym kwiatem, drobnymi rozetkami czy listkami. Wzory geometryczne to: archaiczne „chluby”, czyli ślimacznice, „drzewka życia" w postaci prostej „rózgi" wystającej z doniczki. Komponowały duże kobierce wypełnione pasmowo ułożonymi esownicami, wiatraczkami, drabinką, liniami łamanymi, romboidalną kratownicą. Spotykano spirale, serca, rybie łuski, kółka, kropki komponowane na różne sposoby. Zdarzało się, że jeden z wymienionych pojedynczych motywów rytmicznie wypełniał cały dywan obwiedziony ślaczkiem. Niezależnie, od rodzaju wzorów w piaskowych dywanach pojawiały się napisy witające gości, błogosławiące i zapraszające do środka. Pośród najzdolniejszych „piaskarek" wyróżniały się: Józefa Frankowska (l896-1989) z Boniewa, Maria Glińska (1894-1978) z Kruszyna czy Wiktoria Banasiak (1897-1976) z Bogołomii.

Wyroby ze słomy, trzciny, bibuły, papieru

Funkcja obrzędowa niektórych ozdób pasuje do słomianych pająków,których różnorodne dodatki, z kłosów zbóż czy grochu, miały przynieść dostatek domowi. Wiszące ozdoby plecione z różnych surowców wskazywały na magię wegetacyjną, ale też na związki ze światem umarłych. Ukształtowana w XIX wieku forma pająka ma swój związek z podłaźniczką z zielonego drzewka lub dożynkowym wieńcem wieszanymi u powały jako symbole ciągłości wegetacji, w martwych pod tym względem porach zimy i wczesnej wiosny. Nazwa pająka nawiązywała do dworskich żyrandoli, co potwierdza fragment powieści o Kujawach, w której czytamy: „służba przynosi świece, zapala pająki" (Orpiszewski 1838: 179).

Na Kujawach wyróżniano kilka form pająka. Starym typem pająka była konstrukcja pleciona złożona ze słomianych płytek zróżnicowanej wielkości łączonych łańcuszkami słomek i kolorowych papierów. Płytki wykonywano ze skrzyżowanych patyczków oplecionych słomą, posiadających kształty wieloboczne. Największa płytka to „zwornik", łączona z mniejszymi łańcuchami. Górą wszystkie łańcuchy głównego „zwornika" podwieszone byty w jednym miejscu, od wszystkich kątów pozostałych płytek łańcuchy opadały także w dół tworząc gęste i barwne wisiory.

Pająki w trzech odmianach konstruowała Zofia Tomaszewska z Grodna pod Kowalem (1913-1974). Tomaszewska znała formę pająka żyrandolowego z płytek słomianych. Sama wymyśliła typ nazwany „karuzelą". Posiadał on kształt zbliżony do pająka żyrandolowego, ale słomiane płytki zastąpiła okrągłymi talerzami plecionymi płasko ze słomianych warkoczy. W miejscach łączenia łańcuchów z centralnym talerzem wstawiała duże kwiatowe zworniki. Nowością były barwne figurki laleczek, muzykantów ustawione na większych płytkach. Ruch pająka wokół jego osi przypominał obroty karuzeli. Figurki wykonywała z kolorowej bibułki na konstrukcji drucianej. Trzecią formą byty pająki kryształowe z trzciny i słomy. Budowała je z ostrosłupowych segmentów łączonych podstawami czworo- lub sześciościennymi.

Na Kujawach znano formę pająka kryształowego z „pazurami”, czyli odchodzącymi na boki mniejszymi koszyczkami łączonymi z centralnym segmentem łańcuchami ze słomy. Leokadia Wolska robiła pająki z „pazurami" z samej słomy, czasem dodając trzcinę. Była to nowość, bo ozdoby wieszane pod sufitem posiadały kolorowe dodatki. Wykonywała je w dwóch wariantach, ozdobionym łańcuszkami słomianych oczek zwisających luźno i tradycyjnym, gdzie wisiory wykonywała z krótkich słomek przedzielonych kolorowymi kwiatkami z papieru o falistych brzegach. Leokadia Wolska tworzyła też papierowe firanki.

Władysława Włodarzewska i Eleonora Adamska również tworzyły pająki, w których wykorzystały duże bibułkowe kwiaty, umieszczane bardzo gęsto na łączeniach koszyczków. Nowszą ozdobą były choinkowe bombki i „anielskie włosy".

Bukiety kwiatowe ustawiano w ołtarzykach domowych i wykonywano z kolorowej bibuły lub papieru. Stosowana była cienka bibułka czy bibułka papierosowa.
Bukiety miały dwie formy: okrągłą przypominającą stożek lub płaską zwaną rózgą do ustawienia z obu stron ołtarzyka. Podstawą konstrukcji był drewniany kijek, od którego odchodziły gałązki kwietne. Osadzano je w buteleczkach, słoiczkach wypełnianych piaskiem, zatykano w brukiew lub w gliniane podstawy, które zawsze owijano z zewnątrz kolorową bibułą. Najbardziej powszechne kwiaty to róże, astry, maki, chabry, chryzantemy, żonkile i lilie. Znano kilka sposobów ich formowania. Róże wykonywano z długiego paska bibuły o wywiniętym uprzednio i spiralnie skręconym brzegu (delikatny wałeczek, grube wywinięcie, proste zagięcie) lub robiono je z osobno wyciętych płatków z podwójnie złożonej bibuły łączonej u dołu drutem stanowiącym podstawę gałązki. Kwiaty wielopłatkowe formowano z długiego pasma, w którym wycinano płatki odpowiednich kształtów: półkoliste, lancetowate, trójkątne, proste. Okręcano pasmo wielokrotnie wokół drutu marszcząc je nieco. Wewnątrz umieszczano mniejszy środek lub pręciki upodabniając je do formy kwiatu. Kwiaty robiono z kilku kolorów bibuły, były dwubarwne i w jednym kolorze (róże, astry).

Wykonywano kwiaty wielopłatkowych przez nakładanie na siebie krążków z bibuły lub papieru o ponacinanych strzępiasto brzegach. Środki tych kwiatów wypełniały małe kółeczka lub pręciki ciemniejszej barwy. Niekiedy pojedynczy kwiat formowany był z kilkudziesięciu krążków przetkniętych przez drucik i mocniej ściągniętych, co tworzyło kuliste główki, zazwyczaj chryzantem. Przy komponowaniu bukietów używano kwiatów różnej wielkości.
Z kwiatów robiono też korony i girlandy na ramy świętych obrazów, później także na lustra. Korony miały kształt ramy, formowano je z drutu, na który okręcano kwiatki i liście. Girlandy(od l do 2 m długości) formowane na konstrukcji z cieńszego, elastyczniejszego drutu przybierały kształty półkoliste, podkówkowe, zwisały prosto w dół lub asymetrycznie zdobiły lustra czy ściany. Zdobiono nimi także gipsowe figurki umieszczane na przyściennych półkach. Pojedynczymi kwiatami zdobiono także firanki z papieru.

Wiejskie kobiety wycinały papierowe firanki z białej bibułki. Papier na firanki składano na 4 do 8 części wycinając nożykiem naszkicowany ołówkiem wzór. Wśród wzorów geometrycznych widniały kółka, rozetki, gwiazdki, linie łamane, romby. Kompozycje budowano z bogato ulistnionych łodyg, chabrów, słoneczników, kwiatów wielopłatkowych czy kiści winogron. Dolną krawędź firanek zdobiły ząbki trójkątne lub półkoliste. W górze i po bokach firanki dekorowano parkiem kolorowej bibuły. Na parapecie ustawiono doniczki z pelargoniami.Półki w szafkach, okap komina nad otwartym paleniskiem urozmaicano wąskimi ząbkami wyciętymi z papieru, czyli paskami z dekoracją geometryczną. Czasem były gładkie z trójkątno-zębatą dolną krawędzią.
Z innych przedmiotów, które również pełniły funkcje zdobnicze, wspomnieć należy o kropidłach do święconej wody wykonywanych z prostego kijka okręconego spiralnie kolorowymi paskami bibuły, zwieńczonego wiechciem ze skręconych wiórów drewnianych. Takie kropidła wykonuje jeszcze do dziś Antoni Wasielewski (1918), plecionkarz ze Smólnika.

Wnętrza zdobiły też figurki ptaszków, którym przypisywano cechy magiczne, związek z duszami zmarłych, wyobrażeniami nieskrępowanej wolności czy z symbolem pokoju. Wieszane były pod sufitem w Zielone Świątki, gołąbki symbolizowały Ducha Świętego. Niekiedy gołąbki naturalnej wielkości strugano z drewna i zaopatrywano w skrzydełka z łupanych deszczułek, także wachlarzowato je rozchylając (Lubanie). Znajdujące się w zbiorach Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku dwa ptaszki sosnowe autorstwa Pawła Lipińskiego z lat pięćdziesiątych mogą być prostą ich kontynuacją.
Bibułkowe kwiaty zastępują dziś plastikowe w doniczkach czy kryształowych wazonach, stawianych na meblościankach. Wykonywanie papierowych ozdób, słomianych pająków jest nieznana na większym obszarze Kujaw. Choć w licznych szkolnych świetlicach, głównie w miastach (Włocławek) spotykamy wystrój nawiązujący do tradycyjnego. Pokazy, jarmarki i festyny folklorystyczne przyczyniają się do zainteresowania mieszkańców miast sztuką ludową regionu.


Brak możliwości kontaktu przez formularz z ogłoszeniodawcą, ponieważ to ogłoszenie jest archiwalne.
Wyświetleń: 689
  • Promuj ogłoszenie
  • Zgłoś naruszenie
  • Edytuj/usuń ogłoszenie